in INNE ALE DOBRE

TO

Gdy na Ciebie patrzę to zamykam oczy

Twój wygląd naprawdę nie jest zbyt uroczy

Gdy Cię z rana ujrzę, mam odruch wymiotny

Ten widok na serio jest dosyć okropny

A kiedy wieczorem o Tobie pomyślę

Mam wielką ochotę utopić się w Wiśle

Jesteś cała jakby z jakiegoś obrazka

Nie tak malowana – lecz po prostu płaska

Usta Twe jak wulkan, lecz nie tak gorące

One są po prostu ciągle czymś cieknące

Oczy masz jak szyby. Naftowe, nie małe

To jest w nich najgorsze, że są zaropiałe

 Uszy też masz dziwne, takie odstające

Takie co to mają zające na łące

Twarz też bardzo dziwna, a gdy ktoś zapyta

Opiszę ją krótko – nie czysta, nie myta…

Nogi jak sarenki, no bo tak jak one

Posiadasz je całkiem mocno owłosione

Jesteś niczym wietrzyk – lekka, wiejesz chłodem

Gdy na Ciebie patrzę chcę przymierać głodem

Na kolejną wadę też nic nie poradzisz

Jesteś jak mercedes – lekko się prowadzisz