To szare bloki, tutaj brutalność nie zna granic
Nasze bloki, tu po łbie możesz dostać za nic
Krzywo spojrzysz, a wnet ci ktoś wypłaci wlepe
To szare bloki. Tu zawsze sztywno CHWDPe…
Nowy dzień i znów jest niespokojnie na rejonie
Bo się Siwy o policji wypowiedział w brzydkim tonie
Patrol wąsów chętnie tu zajechał chociaż pada
I się kreci znów afera, zamieszanie jest nie lada
Nie jest łatwo, a perspektyw brak na horyzoncie
Tu roboty prawie nie ma ale spotkasz się przy joint’cie
Pozdro mordy, co bez zęba lecz zawsze z szacunkiem
Tu cię ziomek poratuje takim jak ma dobrym trunkiem
Z zakupami żadna babcia się nie będzie męczyć
Bo niejeden człowiek chętnie taką babcię tu wyręczy
Windy nie ma, bo i nigdy przecież jej nie było
Ale pomóc pani Wandzie to staruszce będzie miło
To szare bloki, tutaj brutalność nie zna granic
Nasze bloki, tu po łbie możesz dostać za nic
Krzywo spojrzysz, a wnet ci ktoś wypłaci wlepe
To szare bloki. Tu zawsze sztywno CHWDPe…
Wieczór w bramie, każdy sąsiad wita tu sąsiada
Bo szacunek zawsze tutaj będzie, tak się składa
Niby ciemno, ale wszystko się wydaje jasne
Ktoś tu zawsze zechce pomóc chociaż ma problemy własne
Choć twarz w bruzdach, to życzliwie patrzą się oczęta
Kamienica, co własnego tynku dawno nie pamięta
Taka karma, tu nikt nie przyjechał na wywczasy
Chociaż cegła bardzo stara, w miarę nowe adidasy
W prozie życia, nikt dziś szarych bloków nie pokona
Jak rozumiesz, to dla ciebie leci mocna „pjona”
Morał prosty, szanuj ludzi, nigdy nie przestawaj!
Szare bloki! Teraz razem ze mną refren dawaj.
To szare bloki, tutaj brutalność nie zna granic
Nasze bloki, tu po łbie możesz dostać za nic
Krzywo spojrzysz, a wnet ci ktoś wypłaci wlepe
To szare bloki. Tu zawsze sztywno CHWDPe…