in POLITYCZNIE

Sowa i Przyjaciele

Natenczas „Sowa” swój mikrofon chwycił

Mały, nowoczesny, bardzo się nim szczycił

I sprytnie z ekipą kelnerów pospołu

Schowali tę pluskwę gdzieś w nodze od stołu

Nikt się nie spodziewał. I jak to już bywa

Plótł co chciał nie wiedząc, że ktoś to nagrywa.

Wtem pierwsi goście przekroczyli progi

Na stół wódka, przekąski, mięsa i pierogi

Zaczęli się raczyć zebrani kamraci

Wiedząc że to Budżet za wszystko zapłaci

Co drugi przy stole w klapie rządu order

Nieświadomi że zaczął już działać „recorder”

O losie Ojczyzny bardzo zatroskani

Szef CBA a obok też Bieńkowska pani

Jedno drugiemu dość długo się chwali

Kto reprezentuje interes Moskali

Odbyły się także liczne dywagacje

Jak unijne dobrze wydawać dotacje

By się lepiej żyło partii mocodawcom

I nikt się nie spostrzegł kto jest tego sprawcą

Gdy już goście wyszli, pan Sowa z kelnerem

Zaczął przesłuchiwać ich rozmowy szczere

Tu przerwał. Lecz taśmę trzymał. Wszystkim się zdawało

Że to może stać się aferą niemałą

Często więc mikrofon w czysto dobrej wierze

Zaczął stawiać tam gdzie bywały wieczerze

Wartości tych nagrań nikt już nie przeceni

Minister, posłowie, wielcy biznesmeni

Czas taśmy pokazać i zrobić tej sitwie

Ostatni już zajazd. Jak kiedyś na Litwie …