in INNE ALE DOBRE

Imprezzzza

Nudzi mnie komputer, także granie w karty

Dziś wybieram się na miasto, bo idę na party

To większa zajawka niż spacery czy go-karty

Pora by zabawić się poważnie, nie na żarty J

Zbieram się więc wartko, szybka toaleta

Na szybkości łapię w kuchni bułkę i kotleta

Byle szybko coś przekąsić, mieć moc jak rakieta

Dziś mnie czeka kilka sprintów albo i sztafeta J

Już na wejściu w progu widzę, miałem nosa

Zajebista lufa w dżinsach Americanosa

Bez wahania dla niej oddam cały posag

Zagram jak De Niro, namaluję niczym Kossak

Już z daleka widać, że to wielka klasa

Nie ma co podbijać do niej w zwykłych adidasach

Zero szans dla gościa bez poważnych zasad

Tylko dla najlepszych, jak robota w bazie NASA

Podbijam na kwadrat i oczom nie wierzę

Dookoła pełnie kształty i pełne talerze

I na jedno i na drugie wielka chęć mnie bierze

Z każdą chwilą zwiększa się ciśnienie w atmosferze

Podchodzę do niuni i uderzam w bajerę

Obraz podprogowy że intencje moje szczere

Brawo na jej widok, a nie jestem wszak klakierem

Albo będzie sukces albo powie „terefere”

Gadka ku mojej radości ładnie się układa

Ja zagajam całkiem śmiało, ona odpowiada

Już się całkiem mi udało wyrwać ją ze stada

A więc wieczór całkiem super mi się zapowiada

Kiedy do konkretów już odważnie przechodziłem

Jedną smutną rzecz niestety wnet zauważyłem

To nie była już imprezka i nic nie zdobyłem

Ale leżę w swoim łóżku i zaledwie śniłem …