in POLITYCZNIE

Ciemna strona władzy

Tuż nad rankiem się zjawili jacyś dwaj badyli

Bili i mówili, że za „Pro-Civili”

Nic nie chcieli już wyjaśniać tylko się pastwili

Ponoć w trosce o ojczyznę. I nie byli mili

Niby ważna niebezpieczna jakaś tajemnica

Więc forma odwiedzin nie może zachwycać

Już za dużo informacji panie posiadacie

O tym co się działo z pieniędzmi na WAT’cie

Czy to FOZZ czy inna draka jak mafia węglowa

To robota będzie raczej standardowa

Nie da się powiedzieć wcale, że przyszli nie w porę

Mieli z sobą sznurek, knebel i taboret

I wiadomo co za chwilę już tu się przydarzy

Chusteczka z eterem wędruje do twarzy

Już wiotczeją wszystkie mięśnie przez kark do podudzia

Będą dzisiaj straty. I najpewniej w ludziach

Na nic zdały się protesty, co robicie hola!

Wnet sznur przerzucili wokół żyrandola

Sprawie trzeba łeb ucinać bo będzie afera

Więc cię załatwimy jak Jędrka Leppera

Żeby było wszystko cacy to Krzysiu i Władek

Tak wszystko załatwią, że niby wypadek

A do mediów jakiś przeciek szybko się podrzuci

Że wielkie problemy, czymś się mocno smucił

Że to zwykły aferzysta i niewielka strata

A jak trzeba to przykleją też łatkę wariata

By chroniony nadal mógł być mafii interesik

Ten co dużo wiedział, wziął i się powiesił

Profesura w każdym ruchu i jaka technika

I kolejna tajemnica w trumnie się zamyka

A na koniec nie ma sensu powiedzieć nic więcej

Ci co wszystko to zrobili, już umyli ręce