Ach ciężkie jest życie kobiety kibica
A zwłaszcza gdy wynik tak nie zachwyca
Gdy kibic porażką dogłębnie przejęty
I cierpi katusze od głowy po pięty
Kobieta bezradna, co począć ma – nie wie
Bo misio jej chętnie by zawisł na drzewie
Lub zapadł się gdzieś tam pod ziemię głęboko
Bo jego drużyna przegrała wysoko
I żeby to jeszcze z kimś z dołu tabeli
Lecz nie, to wrogowie na nas rewanż wzięli
Gdy nawet kobieta zapytać próbuje
To nic nie usłyszy prócz „k…y” i „ch..e”
Nie czas na rozmowy czy jakieś zwierzenia
Bo umysł zamknięty jak lochy podziemia
Nie pomoże obiad i na deser lody
Fakt niepodważalnej dziewczyny urody
Też na nic miłości gwarancje do granic
Bo jego pupile zagrali dziś na nic
Więc ona pogłębia się w wielkiej rozterce
Bo boli kibica i głowa i serce
I dotrzeć do sedna tej sprawy nie może
Dlaczego jej facet jest w takim horrorze
To przecież dotyczy tak wielu wśród nas
A chyba jedynym lekarstwem jest czas
I często morałem jest poniższy tekst
Że nasi przegrali lecz … chociaż był seks J