Marzę wciąż o Tobie co dzień
Gdy się w ciepłej pluskam wodzie
Szkoda że Cię nie ma ze mną
Kąpiel byłaby przyjemną
I choć mocno zakochany
Tulę tylko się do piany …
Po kąpieli czas na spanie
Lecz tak tęsknię niesłychanie
Nie chcę zasnąć za nic w świecie
Choć już noc głęboka przecież
W końcu zasnę. Szczerze powiem
Ale wówczas śnię o Tobie …
Śnię, że w nocy na paluszkach
Wchodzisz do mojego łóżka
Może szepniesz coś do uszka?
Wstaję, a tu obok mnie … poduszka
A buziaka znów mi skradło
Moje własne prześcieradło …
Wie na Ziemi każdy, w niebie
Wolałbym całować Ciebie!
Tak ciepełka mi brakuje
Które, tuląc Ciebie, czuję
Czułbym się jak ryba w wodzie
W Twych objęciach tak na co dzień …
Tęskniąc czekam na spotkanie
Ach jak dłuży się czekanie
Za momencik, chwilę krótką
Znów przytulę Cię mocniutko