in POLITYCZNIE

Odmęty szaleństwa

Sprawy w tym kraju bardzo źle się mają

Wybory już prawie cały tydzień trwają

Państwowa Komisja Wyborcza wciąż liczy

I cierpliwość ludu absurdalnie ćwiczy

Padły tam serwery, mają nas za bydło

Chcieli ręcznie liczyć, ktoś ukradł liczydło

Pewnie znów hakerzy, łapać tych urwisów

I do Moskwy dzwonić, do ludzi z serwisu

Niech naprawią awarię, bo tu każdy czeka

Ponoć serwis już w drodze, ten w białych plandekach…

Sondaż powyborczy wieścił PiS wygranym

Ale leśne dziadki wprowadzają zmiany

Podawał exit poll, że PiS albo PO

A dziesięć województw PSL wnet wzięło!

Wręcz niewiarygodne, to herezja czysta

Tusk jednak miał rację, jest zielona wyspa

Przekaz jest dość prosty, naród mamy durny

Nikt nie wie co wrzucał do wyborczej urny?

Jedna trzecia głosów ponoć jest nieważna

Coś ta demokracja u nas niepoważna

Za późno już teraz, gdy się budzisz z krzykiem

Bo dwa kwadraciki znaczyłeś krzyżykiem

Wmawiają nam z góry rządowe krętacze

Że wina po naszej stronie tu jest raczej

A posłuszne media zgodnie przemilczały

Jakie cyrki w komisjach w niedzielę się działy

Gdzieś tam kart zabrakło, gdzieś były podwójne

Tu komisja dodała, tam stwierdziła – ujmę

Nie zrobiłeś zdjęcia swojej karty? Strata…

Już przepadły głosy tego kandydata

PKW bezradne, załamują ręce

Dziś do powiedzenia nie mają nic więcej

Niż to że awarie i że już jest lepiej

Prezydent po plecach wciąż komisję klepie

Wyników końcowych wciąż nie ma niestety

Są za to protesty, uliczne pikiety

Pod adresem PKW słychać już przekleństwa

To dla prezydenta  „odmęty szaleństwa”

Naród jak te świnie protestując kwiczy

Ważny głosujący? Nie, ten kto głos liczy!

Wszystko jest w porządku, jak to już być miało

Nie mąćcie polaczki, bo „nic się nie stało”

Kto widzi inaczej, dzisiaj jest odmieńcem

Patrząc wam na ręce staję się szaleńcem

Zamiast Bronku się bawić w adwokata mafii

Lepiej już się zapisz na kurs ortografii