Przyszła kryska na matyska
Znów w wyborach więcej PiS ma
Nagle więc w centrum wydarzeń
Ludzi z PO były twarze
Sukces na nich już nie gościł
Mix rozpaczy, bezradności
Cichy jęk rozpaczy „czemu”?
Na plus wyszło Kaczyńskiemu
Eh ten kaczor, sprytny lis
Znów zwycięskim czynu PiS
W PiSie zaś krzyczano chórem
To początek marszu w górę!
Brawo Jarek, brawo. Popatrz
Załatwiłeś panią Kopacz
On zaś ceniąc tę victorię
Lekko tonował euforię
Że spokojnie, patrzmy w przód
By nam dalej ufał lud
W mediach cisza, milkną krzyki
Gdy czas mówić jak wyniki
Ledwo mruczą coś pod nosem
Nad przegranym PO losem
Widać wielkie są starania
By pominąć głosowania
Dużej nie ma wszak różnicy
A więc w sumie się nie liczy
To zadyszka a nie pogrzeb
Innym razem będzie dobrze