Naczytał się Władeczek o dziejach caratu
Zapragnął przypomnieć to całemu światu
Z Krymem poszło łatwo, niczym w kinie akcji
Przy niemal zerowej Zachodu reakcji
Doszedł zatem Putin tak do przekonania
Że apetyt rośnie w miarę spożywania
A że Świat zaledwie mu morały prawi
To chce zjadać dalej, bo tak szybko trawi.
No więc wzorem przodków tak jak dawne Rusy
Na kolejne ziemie poczynił zakusy
Od użycia armii oficjalnie stroni
Lecz separatystom nie żałuje broni
Jadą więc konwoje, jest ich coraz więcej
Lecz towarzysz Władek wciąż umywa ręce
Tracąc nad działaniem wojennym kontrolę
Spowodował ludzi niewinnych niedolę
Nie ma wątpliwości że to on jest winny
Że się rozbił boeing, w dodatku cywilny.
Putin pofolgował najemnym Sowietom
Co trzy setki istnień zabili rakietą
Car wciąż niewzruszony, pokerowa mina
Spadł samolot tam gdzie, leży Ukraina
Zatem ona winna a nie kraj Moskala
Co bezczelnie wszelkie zarzuty oddala
Ciekawostka jednak, że większość oddziału
Co miał tę rakietę – zniknęło pomału
Przepadli bez śladu, ot taki przypadek
I zapewne o tym też nic nie wie Władek
Mam cichą nadzieję że jednak tym razem
Cała ta historia nie ujdzie mu płazem
Choć pewnie niedługo sam obwieści światu
Że nie było wcale boeinga tematu …