Afera aferę pogania aferą
Traktuje swój naród rząd jak wielkie zero
Ledwo co się jedną pod dywan ukrywa
To kolejne ziółko do mediów wypływa
Kwaśniewskim ktoś chciał zakończyć idyllę
I wytknął publicznie, że kupili willę
Zaczęła więc dumać cała ludzka masa
Skąd na tę chałupę znalazła się kasa?
Można wziąć na willę pożyczkę „chwilówkę”?
Lub dostać w promocji za jedną złotówkę ?
Zrodził się kłąb myśli i słowotok twórczy
A przecież tę chatę sponsorował Kulczyk
Choć nieoficjalnie, to wyszło na jawie
Lecz ktoś postanowił łeb ukręcić sprawie
Gdy już pod dywanem zamieciona głowa
Wyszła na piedestał afera taśmowa
Kto jeszcze nie wiedział to się okazało
Że my Polski w Polsce to już mamy mało
Czy ktoś z Was pamięta pieśń reformatorską:
„Żeby Polska, żeby Polska, żeby Polska była Polską”
Dało się zrozumieć też miedzy wierszami
Że niewiele wart jest sojusz ze Stanami
I gdy przyjdzie na nas napaść dziś psubratom
To nam nie pomoże nawet wielkie NATO
Minister z bankowcem jak jakiś lobbysta
Rachunek za obiad na tysiąc czterysta!
Chyba tam nie jedli tylko z mlekiem płatków
Sęk w tym że obiadek był z naszych podatków
A gdy w kraju z ludem niedobrze się dzieje
To za ich pieniążki tak drogo się nie je…
Pan Sikorski łgał w oczy że nie jadł „u Sowy”
To prawda, lecz inne odwiedzał alkowy
I jakby się wielce z tego odżegnywał
To sporo powiedział. A ktoś to nagrywał …
Nagranych taśm prawdy poznaliśmy wiele
Nagrywała „Sowa oraz przyjaciele” …
Od kilku dni także zapomnieć nie da się
Co prezes Orlenu mówił z Pawłem Grasiem
Ponoć nasz pan premier ma dostać awanse
Choć sam się do tego odnosi z dystansem
Krawiec z Grasiem myśląc nad Tuska wyborem
Pastwią się nad polskim „syfem i folklorem”
Sytuacji Polski nikt łatwo nie zmieni
Ponoć to „ch.j, du.a i kupa kamieni”
Nawet mniejsza o to, jakie padły słowa
Lecz od ich znaczenia mocno boli głowa
Ktoś ukradkiem nagrał, lecz słowo się rzekło
Kilka osób w kraju wróży Polsce piekło
A jedyna szansa by problemom sprostać
To wykiwać resztę. U władzy pozostać.
Było to i minie. Ktoś coś przeciw powie
To i tak wyśmieją obecni przy żłobie
Pani Kopacz w studio wymyśliła cudo
Że podsłuchiwanie jest wielką obłudą
Kłamstw swych o Smoleńsku pani nie pamięta
Bo to było dawno i sprawa zamknięta …
Rozmowy z podsłuchów miały swoje skutki
Wszystko się spełniło po kroczku malutkim
Sugestie przyjęto od prezesa Belki
Poleciał Rostowski aż pogubił szelki
Widać Belka to jednak znacząca persona
Skoro się pozbyto ministra masona
O NBP weszła wnet w życie ustawa
Są nowe banknoty – załatwiona sprawa
Aby patriotyzm powielać w kampanii
Są nowe monety – lecz z Wielkiej Brytanii
Żeby ograniczyć koszty aż tak wielkie
W Anglii będą bite monety z orzełkiem
Minister finansów wciąż się dziwnie chowa
Szczurku po co jest nam Mennica Państwowa?
Brak reakcji. Tak samo na pytania liczne
Bo uniki to w rządzie nawyki dziedziczne
Premier dając kolejnym ministerską tekę
Czyni wręcz od razu z człowieka kalekę
Donek wciąż udaje że nic się nie stało
E tam, taśmy prawdy… I tak jest ich mało
Problem tylko jeden – podsłuch sprzeczny z prawem
Chodźmy pograć w piłkę lub wypijmy kawę…
Jak to wszystko słyszę, opadają ręce
Ciekawe czy taśm tych się pojawi więcej?
Wszystkie te podsłuchy robią zamęt spory
Fakt, są nielegalne. Lecz gdzie były „B.O.R.’y” ?
Gdzie służby co powinny przy tej konwersacji
Zabezpieczyć dobrze takie miejsce akcji?
Czy nasz kraj bezpieczny jest w dzisiejszych czasach
Gdy tyle przecieków w politycznych klasach?
Widać służby słabe i nikt już nie umie
Sadzać polityka bez pluskwy w VIP room’ie
Premier oburzony, krytyką obrywa
To atak na rząd mój! Niech nikt nie nagrywa!
Riposta Premierze nasuwa się sama
Przy jedzeniu się nie gada – jak mówiła mama
Więc by się nie spotkać za jakiś czas w sądzie
Było wychowywać swych ministrów w rządzie…