Nie mogę jeść, nie mogę spać
Ochoty nie mam na nic
Bo ktoś kto dla mnie wszystkim był
Zranił mnie aż do granic
Tych granic co tak ważne są
Za nimi cicho, pusto
Samotny jestem, ciężko mi
I jest mi bardzo smutno
Próbuję myśli zebrać w sens
Zegar tyka tak głośno
Każda minuta trwa jak rok
I jest mi tak nieznośną
Zaciskam zęby, lecą łzy
Totalny mętlik w głowie
I myślę, czemu właśnie ja?
Może się kiedyś dowiem…
Choć stoję w miejscu, życie trwa
Nie chcą się goić rany
Ja tylko przecież pragnę tak
Kochać …. i być kochanym.